cyborg

CYBORG

HE’S THE FIRST HERO OF THE 21st CENTURY.

Świat po nuklearnej zagładzie. Nieznany wirus zdziesiątkował ludność świata. Gibson Rickenbacker jest wojownikiem i zarabia na życie jako przewodnik. Kiedyś miał rodzinę, ale wszyscy zostali w brutalny sposób zgładzeni przez bandę degeneratów. Od tamtej pory podąża śladem zwyrodnialców myśląc tylko o zemście. Przypadkiem ratuje z opresji kobietę-cyborga, która posiada cenne dane mogące ocalić świat przed wyniszczającym ludzkość wirusem. Gibson postanawia jej pomóc i eskortować do Atlanty – ostatniej kolebki cywilizacji.
 

 

Pomimo, że jest to „nisko-budżetówka” (klasy B), to film i tak ma swój wyjątkowy cyberpunkowy urok.
Świat jest wyludniony, jakby odradzał się z popiołów. Ludzie żyją w plemionach, są raczej zdegenerowani i bezwzględni. Dzicy. Pragną przetrwać za wszelką cenę. Na uwagę zasługują kostiumy i muzyka Kevina Bassinsona, budująca napięcie w stylu starych dobrych westernów. Odczucia co do filmu mam raczej pozytywne. Ogląda się go lekko. Dużo akcji, strzelania, pościgów i popisów karate w wydaniu Van Damme’a. Nie wszystko musi być przecież ambitne 😉


Rok premiery: 1989 (USA)
Scenariusz: Kitty Chalmers
Reżyseria: Albert Pyun
Muzyka: Kevin Bassinson
W rolach głównych: Jean-Claude Van Damme (Gibson Rickenbacker), Deborah Richter (Nady Simmons), Vincent Klyn (Fender Tremolo), Dayle Haddon (Pearl Prophet), Alex Daniels (Szeryf Strat), Ralf Moeller (Brick Bardo), Terrie Batson (Mary), Jackson ‚Rock’ Pinckney (Tytus), Haley Peterson (Haley), Janice Graser (Vorg)